Awantura w Akademii Wymiaru Sprawiedliwości. Policja interweniowała, rektor nie został wpuszczony
Kolejna eskalacja konfliktu w Akademii Wymiaru Sprawiedliwości
Spór o kierownictwo Akademii Wymiaru Sprawiedliwości w piątek przerodził się w otwarty konflikt na terenie uczelni. O godz. 7:30 w siedzibie AWS ponownie pojawił się dr hab. Sławomir Cudak, który zgodnie z decyzją ministra sprawiedliwości Waldemara Żurka pełni obecnie obowiązki rektora-komendanta.
Początkowo towarzyszyło mu kilku funkcjonariuszy policji. W ciągu kolejnej godziny ich liczba miała jednak wzrosnąć do kilkudziesięciu. Na miejscu pojawili się również funkcjonariusze Służby Więziennej.
Cudak przekazywał, że posiada decyzję ministra sprawiedliwości, na podstawie której powierzono mu obowiązki rektora-komendanta. Jednocześnie dr Michał Sopiński nadal kwestionuje skuteczność swojego odwołania i uważa się za rektora uczelni. Jego stanowisko opiera się m.in. na twierdzeniu, że decyzja o odwołaniu nie została mu skutecznie doręczona.
To właśnie konflikt dotyczący tego, kto ma obecnie prawo kierować Akademią, stał się bezpośrednim powodem piątkowych wydarzeń.
Policja weszła do Akademii. „Mamy interwencję w sprawie uniemożliwienia wejścia”
Podczas wejścia funkcjonariuszy do budynku jeden z policjantów poinformował, że służby otrzymały zawiadomienie dotyczące uniemożliwienia Sławomirowi Cudakowi wejścia do gabinetu rektora.
– Dostaliśmy zawiadomienie i mamy interwencję w sprawie uniemożliwienia wejścia do gabinetu rektora pana Sławomira Cudaka – poinformował funkcjonariusz.
Na miejscu obecny był Adam Borowski, który sprzeciwiał się wejściu Cudaka i bronił dostępu do gabinetu Michała Sopińskiego. Borowski argumentował, że Cudak nie jest rektorem, a osoby znajdujące się w budynku zostały zaproszone przez rektora. Powoływał się również na zabezpieczenie Trybunału Konstytucyjnego.
– Ten pan nie jest rektorem, a my jesteśmy zaproszeni przez rektora. Jest zabezpieczenie Trybunału Konstytucyjnego. Wczoraj policjanci zachowali się prawidłowo i odstąpili od interwencji, dlatego proponuję, żebyście panowie poczekali na obecnego rektora i wówczas podejmiecie decyzję – odpowiadał Borowski.
Rozmowa z funkcjonariuszami nie zakończyła sporu. Po krótkiej wymianie zdań policjanci siłowo wyprowadzili Borowskiego z budynku. Chwilę później z obiektu usunięto również ekipę Telewizji Republika, która relacjonowała wydarzenia na żywo.
Policja: nie jesteśmy stroną sporu
Komenda Stołeczna Policji potwierdziła interwencję w Akademii Wymiaru Sprawiedliwości. Funkcjonariusze przekazali, że ich działania mają związek z zapewnieniem bezpieczeństwa osób oraz ochroną bezpieczeństwa i porządku publicznego.
– Funkcjonariusze podejmują działania adekwatne do sytuacji, zapobiegając ewentualnym naruszeniom prawa. Priorytetem Policji jest zapewnienie bezpieczeństwa wszystkim osobom przebywającym na terenie Akademii – przekazała KSP.
Policja jednocześnie odcięła się od rozstrzygania sporu dotyczącego władz uczelni. W komunikacie podkreślono, że funkcjonariusze nie są stroną konfliktu dotyczącego funkcjonowania Akademii i nie komentują kwestii należących do kompetencji innych organów.
To istotne rozróżnienie, ponieważ obie strony konfliktu przedstawiają odmienne stanowiska dotyczące statusu Sopińskiego i Cudaka. Sama obecność policji w AWS nie oznacza więc, że funkcjonariusze rozstrzygają, kto zgodnie z prawem jest rektorem. Ich zadaniem podczas interwencji było reagowanie na bieżącą sytuację i zapewnienie porządku.
Prorektor również nie został wpuszczony
Problemy z wejściem do budynku miał również dr Mariusz Kuryłowicz, prorektor Akademii Wymiaru Sprawiedliwości. Jak relacjonowano, osoby administrujące budynkiem zamknęły przed nim drzwi.
Kuryłowicz przekazał, że przyjechał do uczelni w związku z obowiązkami służbowymi i miał zaplanowane spotkania z profesorami Akademii. Zwracał również uwagę, że w kolejnych godzinach do budynku mogą próbować dostać się studenci uczelni.
W tym momencie konflikt przestał dotyczyć wyłącznie dostępu jednej osoby do gabinetu rektora. Spór objął funkcjonowanie całej siedziby Akademii i możliwość wykonywania obowiązków przez osoby związane z jej władzami.
Sebastian Kaleta starł się z policją
Wcześniej na miejscu pojawił się poseł PiS Sebastian Kaleta, który rozpoczął interwencję poselską. Doszło do ostrej wymiany zdań między parlamentarzystą a policjantami.
Kaleta przekonywał, że policja została wykorzystana do rozstrzygania sporu, do czego – w jego ocenie – nie jest przeznaczona.
– Policja została użyta w celach, do których nie jest przeznaczona. Sporu nie rozstrzyga policja, więc pan dowódca i obecni tu policjanci łamią prawo – mówił poseł.
Gdy rzecznik Komendanta Stołecznego Policji kom. Jacek Wiśniewski tłumaczył, że budynek został zamknięty decyzją administratora, między politykiem a funkcjonariuszem doszło do ostrej wymiany zdań.
– Czy pan jest głuchy? – krzyczał Kaleta.
– Doskonale pana słyszę – odpowiedział rzecznik.
– Czy pan jest głuchy, czy pan się ma za poważnego człowieka – kontynuował poseł.
Wiśniewski odpowiedział, że jeżeli sytuacja ma być „jakimś spektaklem prześmiewczym”, to uczestnicy dobrze sobie radzą. W tym momencie w budynku znajdowali się również przedstawiciele mediów relacjonujący wydarzenia na żywo.
Jan Kanthak oskarża rząd o „siłowe” przejęcie uczelni
Piątkowe wydarzenia ostro krytykował poseł PiS Jan Kanthak. Polityk oceniał, że działania wobec Sopińskiego mają charakter polityczny i określał próbę wprowadzenia Cudaka do Akademii jako siłową oraz – w jego ocenie – bezprawną.
Kanthak szeroko krytykował przy tym rząd Donalda Tuska, twierdząc, że obecne działania stoją w sprzeczności z deklarowanym wcześniej wizerunkiem „uśmiechniętej Polski”.
– Mamy zaciśniętą pięść i po prostu twarz, jak po wypiciu soku z cytryny, to jest taka wykrzywiona obrzydliwa twarz reżimu Donalda Tuska, który na szczęście dobiega do końca, bo już to czuć w powietrzu, ale tym bardziej będą właśnie tego typu działania podejmowali – na ostro – mówił poseł PiS.
Kanthak przekonywał również, że Akademia Wymiaru Sprawiedliwości ma szczególne znaczenie ze względu na kształcenie kadr dla służb mundurowych, w tym Służby Więziennej.
Trzeba jednak zaznaczyć, że określenia dotyczące „reżimu”, „dyktatorskich działań” czy bezprawności są ocenami politycznymi Kanthaka, a nie ustaleniami niezależnego organu. Równolegle Ministerstwo Sprawiedliwości utrzymuje, że odwołanie Sopińskiego zostało przeprowadzone zgodnie z obowiązującą procedurą.

Jarosław Kaczyński pojawił się w Akademii
W trakcie piątkowych wydarzeń na miejscu pojawił się również prezes PiS Jarosław Kaczyński. Wcześniej w Akademii obecna była posłanka Maria Kurowska, która kontynuowała interwencję poselską i sprzeciwiała się zmianie kierownictwa uczelni.
Kurowska twierdziła, że rektorem pozostaje Michał Sopiński, a Cudak nie powinien przejmować jego gabinetu. W trakcie wcześniejszych wydarzeń miało również dojść do odebrania Cudakowi dokumentu wydanego przez ministra sprawiedliwości.
Na miejscu obecni byli ponadto przedstawiciele mediów oraz Adam Borowski, którego policja ostatecznie wyprowadziła z budynku.
Michał Sopiński nadal kwestionuje swoje odwołanie
Konflikt ma swoje źródło w decyzji Waldemara Żurka z 28 maja 2026 r. o odwołaniu Michała Sopińskiego z funkcji rektora-komendanta Akademii Wymiaru Sprawiedliwości.
Sopiński od początku kwestionował skuteczność tej decyzji. W maju twierdził, że nie została mu prawidłowo doręczona i powoływał się na zabezpieczenie Trybunału Konstytucyjnego.
– Uprzejmie informuję, że żadna decyzja nie została mi doręczona zgodnie z Kpa. Równocześnie minister sprawiedliwości nie mógł mnie odwołać z uwagi na zabezpieczenie udzielone przez Trybunał Konstytucyjny – argumentował wówczas.
Ministerstwo Sprawiedliwości odrzucało te argumenty, określając je jako „niezasadne, mylące i sprzeczne z rzeczywistym przebiegiem postępowania oraz obowiązującymi przepisami prawa”.
Żurek podtrzymał decyzję o odwołaniu
9 września 2026 r. minister sprawiedliwości Waldemar Żurek, po ponownym rozpatrzeniu sprawy, utrzymał w mocy decyzję o odwołaniu Sopińskiego.
Resort poinformował, że przed wydaniem rozstrzygnięcia ponownie przeanalizowano całość materiału dowodowego, w tym dokumenty zgromadzone po wydaniu pierwotnej decyzji oraz zarzuty, wyjaśnienia i wnioski przedstawione przez Sopińskiego.
Ministerstwo wskazało, że ponowne rozpatrzenie sprawy potwierdziło istnienie ustawowych przesłanek odwołania rektora-komendanta.
Resort jako podstawę odwołania wskazywał trzy główne kwestie: „poważne nieprawidłowości przy doktoratach”, „demonstracyjną aktywność polityczną” oraz „zagrożenie dla aplikacji kuratorskiej”.
Jednocześnie odwołanemu rektorowi przysługiwały przewidziane prawem środki zaskarżenia, w tym wniosek o ponowne rozpatrzenie sprawy, z którego skorzystał.
Cudak ma kierować Akademią do czasu wyboru nowego rektora
Po utrzymaniu decyzji o odwołaniu Sopińskiego obowiązki rektora-komendanta przejął dr hab. Sławomir Cudak, prof. AWS. Ministerstwo Sprawiedliwości wskazuje, że jest on uprawniony do kierowania Akademią oraz reprezentowania jej na zewnątrz.
Żurek oczekuje od Senatu AWS przedstawienia w ciągu 14 dni harmonogramu wyboru nowego rektora-komendanta do 2028 roku.
– Koniec prób anarchizowania państwowej uczelni i zasłaniania się politycznym immunitetem. Skierowałem oficjalne pisma do p.o. Rektora-Komendanta prof. Sławomira Cudaka oraz Senatu Akademii Wymiaru Sprawiedliwości – napisał minister.
Dodał, że „procedury zostały zrealizowane, dokumenty doręczone”, a państwo prawa nie ustąpi przed osobami kwestionującymi decyzję resortu.
Ministerstwo podkreśla jednocześnie, że kompetencja do powołania nowego rektora-komendanta należy do Senatu Akademii, zgodnie z art. 66a ust. 1 ustawy o Służbie Więziennej.
Spór o władzę nad AWS nadal trwa
Piątkowe wydarzenia pokazują, że decyzja ministra nie zakończyła konfliktu. Z jednej strony resort sprawiedliwości uznaje odwołanie Sopińskiego za skuteczne i wskazuje Cudaka jako osobę uprawnioną do kierowania Akademią. Z drugiej strony Sopiński i wspierający go politycy nadal kwestionują zmianę władz, powołując się m.in. na kwestie doręczenia decyzji oraz zabezpieczenie Trybunału Konstytucyjnego.
W efekcie spór przeniósł się z poziomu prawnego i administracyjnego do fizycznego konfliktu o dostęp do budynku oraz gabinetu rektora. W piątek interweniowała policja, z budynku usunięto Adama Borowskiego i ekipę Republiki, a wejścia do uczelni nie uzyskał również prorektor Mariusz Kuryłowicz.
Ostateczne rozstrzygnięcie kwestii kierownictwa Akademii będzie zależeć od dalszego przebiegu procedur prawnych oraz działań Senatu AWS. Na razie obie strony pozostają przy swoich stanowiskach, a konflikt wokół uczelni wyraźnie się zaostrzył.
