SiatkówkaSport

Gigantyczna sensacja na siatkarskich ME! Finlandia wyeliminowała Włochów z turnieju

Reprezentacja Finlandii sprawiła ogromną niespodziankę w ostatnim ćwierćfinale mistrzostw Europy siatkarzy. W Turynie pokonała Włochów 3:2 i zameldowała się w najlepszej czwórce turnieju. Gospodarze byli zdecydowanymi faworytami, ale po ponad dwóch godzinach walki musieli pożegnać się z marzeniami o kolejnym medalu.

Włosi zaczęli zgodnie z planem

Początek spotkania należał do reprezentacji Włoch. Gospodarze, wspierani przez licznie zgromadzonych kibiców w Turynie, od pierwszych akcji prezentowali wysoką skuteczność w ofensywie. Aktywni byli przede wszystkim Yuri Romano i Mattia Bottolo.

Finowie potrzebowali kilku minut, aby opanować nerwy. Przy stanie 4:7 zaczęli jednak wracać do swojego rytmu, a coraz większą rolę odgrywał Luka Marttila. Po kilku nieudanych pierwszych atakach przyjmujący zaczął punktować niemal bezbłędnie. Po jego asie serwisowym Finlandia doprowadziła do remisu 14:14.

W końcówce Włosi ponownie przejęli inicjatywę. Od stanu 18:18 zdobyli cztery punkty z rzędu, między innymi dzięki skutecznym blokom, i wygrali pierwszą partię 25:21.

Finowie odwrócili losy drugiego seta

Druga odsłona była znacznie bardziej wyrównana. Finlandia rozpoczęła ją od prowadzenia 5:3, a bardzo dobrze prezentował się Joonas Jokela. Atakujący stał się jednym z najważniejszych punktów fińskiej ofensywy i przez długi czas utrzymywał swój zespół w grze.

Włosi mieli coraz większe problemy na lewym skrzydle, gdzie nie najlepiej radził sobie Bottolo. Mimo to gospodarze zdołali wyjść na prowadzenie 18:16 i wydawało się, że ponownie kontrolują sytuację.

Finowie nie zamierzali jednak odpuszczać. Doprowadzili do emocjonującej końcówki i obronili piłki setowe. Przy grze na przewagi zachowali więcej spokoju i wygrali 28:26, wyrównując stan meczu.

Finlandia całkowicie zdominowała trzecią partię

Po zwycięstwie w drugim secie Finowie uwierzyli, że sensacja jest naprawdę możliwa. Trzecia partia była tego najlepszym potwierdzeniem.

Podopieczni Olliego Kunnariego rozpoczęli ją znakomicie i bardzo szybko odskoczyli na 10:3. Włosi byli wyraźnie zagubieni, a trener Ferdinando De Giorgi zaczął reagować zmianami. Na boisku pojawili się między innymi Luka Porro, Alessandro Michieletto, Gianluca Galassi oraz Kamil Rychlicki.

Nie zmieniło to jednak obrazu gry. Finlandia była lepsza praktycznie w każdym elemencie. Marttila i Jokela napędzali ofensywę, a Włosi nie potrafili znaleźć odpowiedzi na świetnie funkcjonującą grę rywali.

Finowie wygrali trzecią partię aż 25:16 i znaleźli się o jeden set od jednej z największych sensacji turnieju.

Włosi uratowali się w czwartym secie

Gospodarze znaleźli się pod ogromną presją, ale nie zamierzali poddać się bez walki. Czwarty set rozpoczęli od prowadzenia 10:7. Finlandia po raz kolejny doprowadziła jednak do wyrównania i przez długi czas pozostawała bardzo blisko rywali.

W końcówce doświadczenie włoskiego zespołu zaczęło mieć znaczenie. Kluczową rolę odegrał Simone Giannelli, którego zagrywki pozwoliły gospodarzom zbudować przewagę. Ważne obrony dołożył Fabio Balaso, a bardzo dobrze w obu elementach prezentował się również Bottolo.

Włosi wygrali 25:20 i doprowadzili do tie-breaka. O losach półfinału miał więc zdecydować jeden, decydujący set.

Tie-break i sensacja stały się faktem

Decydująca partia rozpoczęła się lepiej dla Włochów. Gospodarze szybko objęli prowadzenie 5:2 i przez pewien czas wydawało się, że doświadczenie oraz własna publiczność pozwolą im odwrócić losy spotkania.

Finlandia po raz kolejny pokazała jednak ogromną odporność. Marttila wrócił do bardzo dobrej gry, a Finowie krok po kroku odrabiali straty. W końcówce to właśnie oni przejęli inicjatywę.

Przy stanie 13:12 dla Finlandii Włosi byli już pod ścianą. Chwilę później Finowie zdobyli kolejny punkt po bloku na Bottolo, a decydująca akcja zakończyła się autowym atakiem Yuriego Romano.

Finlandia wygrała tie-break 15:13, a całe spotkanie 3:2.

Wielka sensacja w Turynie

Włosi przegrali więc przed własną publicznością i stracili szansę na walkę o medale. Dla Finlandii to natomiast historyczny moment i awans do półfinału mistrzostw Europy.

Całe spotkanie zakończyło się wynikiem Włochy – Finlandia 2:3 (25:21, 26:28, 16:25, 25:20, 13:15). Finowie pokazali ogromną odporność psychiczną — po przegranym pierwszym secie nie tylko doprowadzili do wyrównania, ale później objęli prowadzenie 2:1 i przetrwali próbę odrodzenia gospodarzy w czwartej partii.

Finlandia zagra w półfinale z Francją. W drugim spotkaniu tej części drabinki Polska zmierzy się ze Słowenią. Oba półfinały zaplanowano na piątek 25 września.

Źródło: European Volleyball / X

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *