Obronność i Bezpieczeństwo

Eksplozja w magazynie broni w Bułgarii. Kolejny pożar w zakładach EMCO

Eksplozja w magazynie amunicji. Ogień objął kolejne obiekty

Do wybuchu doszło około godz. 23 w nocy z piątku na sobotę w rejonie miejscowości Gorni Wyrpiszta, w centralnej Bułgarii. Po eksplozji wybuchł pożar, który objął magazyn amunicji należący do koncernu zbrojeniowego EMCO. Na terenie zakładu znajduje się 11 magazynów. Według lokalnych mediów ogień z pierwszego obiektu przeniósł się na dwa kolejne.

Mieszkańcy okolicznych miejscowości słyszeli serię eksplozji. W magazynach przechowywane były amunicja i proch. Ministerstwo Spraw Wewnętrznych przekazało, że najbliższe zabudowania znajdują się ponad kilometr od miejsca zdarzenia.

W wyniku pożaru nikt nie został ranny. Pracujący na terenie zakładu ochroniarze mieli w porę opuścić obiekt. Na miejscu nie przebywali inni pracownicy.

– Pożar rozprzestrzenia się z jednego magazynu na kolejny – przekazała gubernatorka obwodu Gabrowo Kristina Sidorowa.

W związku z pożarem władze zdecydowały o wysłaniu ostrzeżeń do mieszkańców pobliskich miejscowości za pośrednictwem systemu wczesnego ostrzegania BG-Alert. Pożar był widoczny również z Wielkiego Tyrnowa.

To kolejny pożar w obiekcie należącym do EMCO

Piątkowy incydent nie jest pierwszym poważnym zdarzeniem w obiektach związanych z EMCO w ostatnim czasie. Jak informują bułgarskie media, w sierpniu doszło do eksplozji i pożaru w innym składzie amunicji zarządzanym przez tę samą firmę, w pobliżu wsi Belica w gminie Tryawna.

EMCO należy do Emiliana Gebrewa, jednego z najbardziej znanych bułgarskich przedsiębiorców działających w branży zbrojeniowej. Firma produkuje między innymi pociski artyleryjskie, amunicję do czołgów, pociski moździerzowe, granaty oraz pociski lotnicze.

Historia przedsiębiorstwa jest jednak związana również z wcześniejszymi atakami. W latach 2011–2020 dochodziło do niszczenia magazynów, w których przechowywano amunicję przeznaczoną na eksport między innymi do Ukrainy i Gruzji.

W 2015 roku doszło natomiast do próby otrucia Emiliana Gebrewa, jego syna oraz pracownika firmy. W 2020 roku bułgarskie śledztwo postawiło zarzuty usiłowania zabójstwa trzem obywatelom Rosji.

Bułgaria wskazywała na rosyjski ślad

W 2024 roku Bułgaria wydała nakazy aresztowania sześciu obywateli Rosji podejrzewanych o udział w zniszczeniu magazynów EMCO. Bułgarscy prokuratorzy wskazywali wówczas na związek pomiędzy wcześniejszymi eksplozjami w Bułgarii, próbą otrucia Gebrewa oraz wybuchami w czeskich składach amunicji w 2014 roku.

Według bułgarskich śledczych za częścią tych działań mieli odpowiadać rosyjscy agenci. Moskwa stanowczo odrzucała te oskarżenia, określając je jako bezpodstawne.

Do sprawy najnowszego pożaru odniósł się również bułgarski deputowany Bożidar Bożanow. Polityk zwrócił uwagę, że seria zdarzeń w zakładach EMCO powinna skłonić władze do dokładnego zbadania ich przyczyn.

„W magazynach amunicji w Bułgarii wciąż wybuchają pożary. Jest ich zbyt wiele i są one skierowane przeciwko firmie EMCO, której właściciel był celem zamachu przeprowadzonego przez GRU” – napisał Bożanow.

Deputowany pytał również, ile kolejnych pożarów, eksplozji i prób zabójstw musi dojść w Bułgarii i innych państwach Unii Europejskiej, aby władze podjęły zdecydowane działania.

Na obecnym etapie nie ma jednak informacji, które pozwalałyby jednoznacznie stwierdzić, że najnowszy pożar był wynikiem sabotażu. Przyczyny zdarzenia mają zostać ustalone w toku prowadzonego postępowania.

Seria podejrzanych incydentów w europejskim przemyśle zbrojeniowym

Pożar w Bułgarii wpisuje się w szerszy kontekst incydentów dotyczących obiektów związanych z przemysłem obronnym w Europie. W ostatnich tygodniach służby kilku państw informowały o podejrzeniach sabotażu lub przygotowaniach do ataków.

Pod koniec sierpnia na Słowacji zatrzymano trzy osoby podejrzewane o przygotowywanie podpalenia fabryki dronów. W Polsce doszło natomiast do pożaru hali produkcyjnej firmy WB Electronics w Skarżysku-Kamiennej, gdzie wytwarzane są elementy wykorzystywane przy produkcji dronów. Według informacji służb pożar miał być wynikiem celowego podpalenia.

Na początku sierpnia na lotnisku w Lipsku znaleziono z kolei drona wyposażonego w detonator i materiały wybuchowe. Urządzenie znajdowało się w pobliżu ukraińskiego samolotu transportowego Antonow.

W ubiegłym tygodniu rumuńskie służby poinformowały o udaremnieniu operacji sabotażowej. Zatrzymany Rosjanin miał między innymi fotografować obiekty strategiczne, w tym instalacje związane z NATO.

Rosyjski sabotaż jako element wojny hybrydowej

Międzynarodowy Instytut Studiów Strategicznych (IISS) w 2025 roku opublikował bazę danych dotyczącą przypisywanych Rosji ataków na europejski sektor zbrojeniowy. W towarzyszącym jej raporcie eksperci wskazali, że Moskwa wykorzystuje sabotaż i działalność szpiegowską jako element szerszej strategii destabilizacji państw europejskich.

Według autorów raportu celem takich działań jest między innymi osłabianie europejskich zdolności obronnych, ograniczanie poparcia dla Ukrainy oraz utrudnianie NATO i Unii Europejskiej wspólnego reagowania na rosyjską agresję.

Najnowsza eksplozja w Bułgarii jest kolejnym poważnym incydentem w europejskim sektorze zbrojeniowym. Na razie nie wiadomo jednak, czy pożar magazynu EMCO był wypadkiem, czy działaniem celowym. Odpowiedź na to pytanie będzie kluczowa dla oceny, czy zdarzenie należy łączyć z wcześniejszymi atakami na przedsiębiorstwo Emiliana Gebrewa.

Nocny pożar i dym nad magazynem amunicji w Bułgarii
Fot. @Maks_NAFO_FELLA / X

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *